"Jeśli na polskich stadionach wciąż będą rządzić kibole, to lepiej nie organizować w Polsce Euro 2012" - mówi premier Donald Tusk. Bo, według niego, oznacza to, że Polska zawiodła jako państwo, skoro z trybun nie potrafi usunąć bandytów.
Polscy kibole to bandyci - mówi premier 'Wyborczej", bo nie lubi on używać słowa "pseudokibice". Tusk twierdzi też, że każdy, kto przynosi na mecz siekierę czy tasak, to niedoszły morderca i policja powinna go traktować jak zabójcę.
Dlatego - jeśli nie da się powstrzymać plagi kiboli pustoszących stadiony i skandujących rasistowskie hasła - to lepiej nie organizować w Polsce Euro 2012 - czytamy w "Gazecie Wyborczej".
Tusk twierdzi też, że największym problemem w walce ze stadionowymi bandytami jest tolerancja, jaką prawdziwi kibice pokazują kibolom.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|