Trudno wyobrazić sobie, jakie piekło przeżyła ta dziewczyna z biednego domu na Podlasiu. Przez lata trzymała w tajemnicy to, co wyprawiał z nią ojciec. Dopiero w ubiegłym tygodniu wraz z matką poszła na policję. A kazirodca trafił do aresztu. Prokurator postawił mu siedem zarzutów, między innymi gwałtu nieletniej córki. Ale jak śledczy potraktują Teresę, matkę Alicji? - zastanawia się "Fakt".
>>>Przeczytaj prawdziwą historię ojca-gwałciciela
Krzysztof B. pierwszy raz zgwałcił córkę, gdy miała 15 lat. "Zauważyłam, że mąż patrzy na Alę jak na kobietę. Zaczął ją podszczypywać, łapać za pupę. Żałuję, że go nie powstrzymałam" - mówi Teresa B. Kiedy zorientowała się, że mąż współżyje z Alą, nie miała odwagi ani pójść na policję, ani rozwieść się z tyranem.
"Wydarzenia" Polsatu: Ojciec gwałcił córkę
"Bałam się go. Cała nasza rodzina była uzależniona od niego fizycznie i psychicznie. Należeliśmy do niego" - tłumaczy kobieta.
Prokuratura nie wyklucza, że matka odpowie za nieudzielenie pomocy gwałconej Alicji. "W tej chwili Teresa B. nadal ma status świadka. Trwają przesłuchania i zbieranie dowodów. Na ich podstawie wiadomo będzie, czy zostaną przedstawione jej zarzuty" - tłumaczy Adam Kozub, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Białymstoku.
>>>Sprawdź, co siędzieje z rodziną gwałciciela
Sytuację Teresy B. stara się wytłumaczyć Andrzej Depko, seksuolog: "Matka powtarza córce - nieważne, jaki jest. Pije, bije, byle by był. Lepszy taki niż żaden. Niektóre kobiety uważają, że lepiej poświęcić córkę, bo inaczej mąż będzie agresywny i będzie się wyżywał na całej rodzinie".
Specjalista od prawa karnego Piotr Kruszyński tak komentuje tę sytuację: "Nie oczekujmy od tej kobiety bohaterskiej postawy. Miała prawo się bać. Jednocześnie nie wykluczam, że kobieta moża zostać skazana. Przestępstwem jest nieudzielenie pomocy osobie, której grozi utrata życia albo uszczerbek na zdrowiu. A przecież nie ma wątpliwości, że gwałty były uszczerbkiem na zdrowiu tej młodej kobiety".
>>>Przeczytaj, jak tłumaczy się matka Alicji
Zdaniem karnisty matka gwałconej dziewczyny powinna dostać zarzuty za to, że nie pomogła molestowanej córce. "Chyba że prokurator dowiedzie, iż nie mogła tego zrobić, ponieważ bała się, że mąż zabije całą rodzinę" - dodaje prawnik.