Dziennik Gazeta Prawana logo

Pijany pojechał na komendę, by się zbadać

2 listopada 2008, 13:37
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Alkohol zazwyczaj miesza w głowie. 33-letni kierowca spod Białegostoku miał na tyle rozumu, żeby udać się na komendę i spytać czy może jechać samochodem. Ale, ponieważ komenda była daleko, to... pojechał tam swoim autem. Badanie alkomatem wykazało 1,5 promila. Niestety, policjanci nie pochwalili przezornego kierowcy. Zauważyli, w jaki sposób dostał się na komendę...

Piłeś? Nie jedź! A jeśli czujesz, że już wytrzeźwiałeś, to zawsze możesz sprawdzić w pobliskiej komendzie, czy poziom alkoholu w wydychanym powietrzu spadł do bezpiecznego poziomu. Tak też postanowił zrobić 33-letni mieszkaniec okolic Bielska Podlaskiego.

Zgłosił się więc na komendę w Białymstoku. Oznajmił, że nie ma pewności, czy może prowadzić auto. Jego obawy były słuszne. Alkomat wykazał 1,5 promila w wydychanym powietrzu.

Policjanci chcieli odradzić mu jazdę samochodem. Ale okazało się, że było już za późno. Jeden z funkcjonariuszy zorientował się, że widział jak 33-latek podjechał pod komendę... za kierownicą swojego samochodu.

Zatrzymano mu więc prawo jazdy. Za prowadzenie pojazdu po pijanemu odpowie przed sądem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj