Blisko tysiąc osób, studentów, pracowników naukowych i innych zostało ewakuowanych z terenu Uniwersytetu Warszawskiego po znalezieniu niewybuchów z czasów II wojny światowej. Niebezpieczne znalezisko zabrali saperzy z jednostki wojskowej w Kazuniu.
"Fachowcy zostali wynajęci przez uczelnię po ostatnich wydarzeniach w październiku tego roku, gdy znaleziona została poprzednia taka pamiątka z czasów ostatniej wojny "- mówi Anna Korzekwa, rzecznik prasowy UW.
"Przeszukiwanie terenu uniwersyteckiego kampusu trwały od poniedziałku, jednak do tej pory były to znaleziska raczej sympatyczne, głównie dawne przedmioty codziennego użytku. Niewybuchy znaleziono dzisiaj po raz pierwszy. Szacujemy, że przeszukiwanie terenu uniwersytetu zakończy się najdalej w piątek" -dodaje Korzekwa.
Znalezione dzisiaj niewypały - pocisk moździerzowy kaliber 87 mm oraz ręczny granat zaczepny zostały zabrane przez przez saperów z jednostki wojskowej w Kazuniu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane