Dziennik Gazeta Prawana logo

Magda Umer na okładce pisma porno

11 lutego 2009, 14:39
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Magda Umer na okładce pisma porno
Inne
Znana artystka Magda Umer trafiła na okładkę lutowego "Hustlera" - pisma słynącego z publikacji ostrej pornografii. Wywiad z aktorką i piosenkarką znalazł się między innymi wśród wulgarnych zdjęć i tekstu o samogwałcie w sieci. Sama zainteresowana twierdzi, że nic o tej publikacji nie wiedziała.
chlip_hop_magdy_u_163428a_1270720.jpg
Magda Umer na okładce pisma porno

Na okładce "Hustlera" zapowiedziano wywiad z ikoną poezji śpiewanej, aktorką i reżyserką o wdzięcznym tytule . To dość szokujące zestawienie, bowiem jest to jedyna ambitna treść w całym prawie stustronicowym magazynie. w wyuzdanych pozach.

", ale na szczęście mam duży dystans do siebie" - mówi w rozmowie z DZIENNIKIEM Magda Umer. Jak to się stało, że wywiad z nią trafił do świerszczyka dla panów? "Kilka miesięcy temu, poprzez moją stronę internetową, odezwał się do mnie młody człowiek. Poprosił o rozmowę, chciał też wybrać się na moje przedstawienie. Załatwiłam mu bilety do Ateneum" - opowiada. Do teatru dziennikarz przyszedł z mamą, a po spektaklu spotkał się w bufecie z aktorką. Ta udzieliła mu wywiadu.

"Naprawdę bardzo miły, inteligentny, młody człowiek. Mówił, że chce tę rozmowę umieścić na jakiejś swojej stronie internetowej o ambitnej treści. Wywiad autoryzował i do tej pory nie wiedziałam, że został opublikowany w takim magazynie, ja nawet nie znałam tego tytułu. " - mówi Umer.

Aktorka nie zamierza jednak interweniować w tej sprawie w wydawnictwie. "Nie chcę rozpętać burzy, to w niczym nie pomoże. Nawet na swój sposób żal mi tego chłopaka, może on bardzo potrzebował pieniędzy? Przecież mógł się do mnie zwrócić, jakoś bym mu pomogła" - deklaruje artystka.

Postanowiliśmy jednak zapytać redaktora naczelnego "Hustlera", czy to typowe praktyki w jego miesięczniku. "Nie miałem podstaw nie wierzyć mojemu współpracownikowi, gdy dał mi autoryzowany przez jego bohaterkę wywiad. Uznałem, że poinformował panią Umer, jakie pismo reprezentuje. Ja ze swojej strony oczywiście " - mówi Tomasz Borowiecki.

Redakcja zapowiada także zerwanie współpracy z autorem wywiadu Patrykiem Grząbką. Nie udało nam się z nim skontaktować.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj