Jeden staje na czatach, drugi zagaduje sprzedawcę, a trzeci kradnie - tak działają gangi w Nowym Tomyślu (wielkopolskie). Gangi dzieci, bo jak ocenia policja złodzieje mają od 9 do najwyżej 13 lat. Ich łupem padają najczęściej słodycze, ale na swoim koncie mają też telefon komórkowy i rower.
Młodzi ludzie - ktoś staje na czatach, ktoś odwraca uwagę sprzedawców, a ktoś inny kradnie. " - mówi Radiu Merkury Paweł Głódź z policji w Nowym Tomyślu. Łupem małych złodziei padają najczęściej sklepy i stacje benzynowe.
>>>Dziecięcy gang terroryzował Bratysławę
którego słuchają się wszyscy koledzy. Co ciekawe - . Młodych złodziei jest coraz więcej, bo nic im za to nie grozi. Nie bez winy są też dorośli, którzy nie reagują na drobne przewinienia swoich pociech.
>>>Dzieci kradły komórki w hipermarkecie
"Jak z tym walczyć? Przede wszystkim " - mówi Maria Rodziewicz z Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Nowym Tomyślu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|