. Jeden z mieszkańców Lublina zgłosił, że dokonano na nim rozboju - kiedy w nocy wracał do domu, nieznani sprawcy . Jakie było zaskoczenie śledczych, kiedy okazało się, że pokrzywdzony mężczyzna wcale nie stracił dowodu, a , w którym kupował alkohol na kreskę.
>>>Kradł pieniądze ze skarbonki w kościele
Po przeszukaniu sklepu okazało się, że dokumentów jest więcej. i dawał im alkohol, za który mogli zapłacić po kilku dniach. Aby jednak mieć pewność odzyskania pieniędzy, żądał od nich zostawienia dowodu osobistego lub prawa jazdy. Lubelscy policjanci . Przy każdym z nich były doczepione karteczki z kwotą zadłużenia właściciela dokumentu.
Za przywłaszczenie takiego dokumentu może grozić kara nawet do 2 lat więzienia. Sprzedawca przyznaje się do winy.