Policjanci ze Szczecina tak się śpieszyli jadąc do interwencji, że pojechali przez torowisko i... pościg się skończył. Ich radiowóz zakopał się w żwirze. Z opresji wyratowała ich dopiero koparka z pobliskiej budowy.
Według relacji świadków, jadące w sobotę ulicami Szczecina na sygnałach . Pierwszemu kierowowcy manewr się udał, drugiemu nie. Ludzie próbowali wyciągnąć policyjny samochód, jednak wysiłki zakończyły się fiaskiem.
- napisał do TVN24 świadek zdarzenia. "Ruch tramwajów zablokowany był przez około godzinę" - dodał.
Policja nie potwierdza błędu swojego kierowcy. "Z tego, co udało mi się ustalić, to jeden radiowóz na torowisku po prostu się zepsuł" - powiedziała DZIENNIKOWI Alicja Śledziona z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie.
>>> Radiowóz zapadł się w dziurze na drodze
>>> Gangster próbował przebić się przez blokadę
drogową
>>> Policji brakuje nawet na płyn do spryskiwaczy
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|