Dziennik Gazeta Prawana logo

Drapieżnik z Opolszczyzny skoczył na auto

21 marca 2009, 15:59
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
bestia
bestia/Inne
Nie ma wątpliwości - na Opolszczyźnie grasuje drapieżnik. To puma, lampart albo irbis. Wielki dziki kot w pogoni za sarną wskoczył na samochód jadący szosą niedaleko Głubczyc. Policja uspokaja, że drapieżnik do tej pory nie atakował ludzi, ale prosi już o pomoc myśliwych z bronią.

"O tym, że przebiegło po masce jego samochodu, poinformował nas kierowca, który jechał drogą pomiędzy miejscowościami Głubczyce-Sady i Głubczyce-Las" - relacjonuje komisarz Maciej Milewski z opolskiej policji.

Według wstępnych ustaleń może to być puma, lampart lub irbis. Potwierdza to weterynarz, który w okolicznych gospodarstwach widział kilkanaście zagryzionych przez drapieżnika zwierząt. . Teraz wiadomo, że poluje także na sarny.

Zwierzę skradające się po polach niedaleko Dobieszowa na Opolszczyźnie sfilmował Piotr Borelowski. Nagranie, które wykonał 1 marca, trafiło do internetu. Choć jest złej jakości, to widać na nim .

. Ostrzega tylko przed nim mieszkańców okolicznych miejscowości, by nie wychodzili po zmroku samotnie z domu i zabezpieczyli inwentarz.

W okolicach, w których pojawił się drapieżnik, do policyjnych patroli, dołączyli myśliwi. "Nie jest to żadna obława, czy polowanie. Po prostu do policjantów na co dzień patrolujących te okolice dołączył myśliwy z bronią" - uspokaja komisarz Milewski z opolskiej policji.

Nie wiadomo, skąd na Opolszczyźnie mógłby wziąć się wielki kot. Mundurowi nie mają doniesień, by jakikolwiek drapieżnik uciekł z pobliskiego zoo lub cyrku. Najbliższa hodowla takich zwierząt jest w Czechach, ale stamtąd też .

Niewykluczone, że drapieżnik uciekł z czyjejś prywatnej i niezarejestrowanej hodowli.

Podobna sytuacja miała miejsce w październiku w Małopolsce. Tam też miał grasować duży kot - puma lub młody lew. Tajemnicze zwierzę również udało się nagrać. Niestety, mimo szeroko zakrojonych poszukiwań, , policji nie udało się znaleźć tego drapieżnika.

>>> Zobacz film z lwem, którego tropili policjanci

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj