Dziennik Gazeta Prawana logo

UOKiK sprawdzi, czy Polbank łamie prawo

27 marca 2009, 19:32
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
UOKiK sprawdzi, czy Polbank łamie prawo
Inne
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wyjaśni, czy Polbank nie złamał prawa, zmuszając swoich klientów do podpisywania niekorzystnych dla nich aneksów do umów kredytowych. Jeśli okaże się, że bank naruszył przepisy, może zapłacić karę w wysokości 10 proc. ubiegłorocznych przychodów. Przedstawiciele urzędu radzą, by nie podpisywać aneksów bez konsultacji z prawnikami.

>>>Tak, banki przerzucają swoje długi na klientów


Konrad Gruner*: Kilka. Mamy sygnały, głównie telefony, od osób, które skarżą się na postępowanie banku przy negocjowaniu aneksów do umów.


Dokładnie przyglądamy się wszystkim sygnałom. Aneksowanie umów nie jest niedozwolone, można to robić na każdym etapie trwania kontraktu. Tyle że takie rzeczy powinny być poprzedzone negocjacjami, a każda ze stron ma prawo na proponowane warunki się nie zgodzić.


Wszystko zależy od tego, jakie warunki przewiduje umowa kredytowa. Jeśli bank zastrzegł sobie możliwość zobowiązania klienta w określonych sytuacjach do wykupienia dodatkowego ubezpieczenia, to zapewne zapisał również rodzaj sankcji, w momencie kiedy klient nie zgodzi się na zmianę tych warunków. Bez dokładnej analizy nikt nie jest w stanie stwierdzić, czy propozycje zawarte w aneksie są zgodne z tym, co jest w umowie kredytowej. Pomóc mogą w tym rzecznik konsumentów lub prawnik.


Praktyki polegające na zastraszaniu lub wywieraniu presji na kredytobiorców są niedopuszczalne i powinny zostać zmienione.


Klient natychmiast powinien poinformować o tym rzecznika konsumentów. Na jego prośbę bank będzie miał obowiązek wytłumaczyć się ze swojego postępowania. To, że ktoś nie może zabrać aneksu poza siedzibę banku, rodzi podejrzenie, że w dokumentach mogą być zawarte zapisy niezgodne z prawem. Zastanawiające jest również, dlaczego z aneksu wynika, że to klienci sami wnioskują o zmianę zapisów. Przecież mogą one działać na ich niekorzyść. Tego typu umowy podpisuje się na kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt lat. Decyzji o ich podpisaniu nie można podejmować w ciągu pięciu minut, i to w warunkach, gdy na klienta wywierana jest presja.


Jeśli przedsiębiorca stosuje klauzule niedozwolone, musi się liczyć z tym, że prezes UOKiK może wszcząć w tej sprawie postępowanie. Oprócz nakazu zmian praktyki możemy nałożyć karę finansową w wysokości nawet 10 proc. ubiegłorocznych przychodów.


Wysłaliśmy pozew do sądu ochrony konsumentów, w którym informujemy, że niekorzystne dla klienta zapisy w umowach stosuje BRE Bank. Przed świętami do sądu trafią kolejne pozwy z kwestionowanymi przez nas postanowieniami niekorzystnymi dla konsumentów. Ich nazw na razie nie możemy jednak podać.

*Konrad Gruner jest ekspertem prawnym UOKiK specjalizującym się w prawach konsumenta.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj