Był późny niedzielny wieczór, gdy z toalety jednej z sieciowych restauracji w Śródmieściu zniknęła rolka papieru. "" - czytamy na witrynie stołecznej policji. Pisownia jest oryginalna, a mundurowi potraktowali sprawę
śmiertelnie poważnie.
Krótko po godzinie 21 oficer dyżurny odebrał zgłoszenie: . Na miejsce natychmiast wysłano patrol policji. Z relacji ochroniarza
wynika, że stojący przy drzwiach restauracji ochroniarz zauważył "odstający przód kurtki wychodzącego mężczyzny".
>>> 14 sprzedawał kradzionego malucha
Okazało się, że była to rolka papieru toaletowego skradziona z zamykanego na kluczyk podajnika, który w wyniku włamania został doszczętnie zniszczony. .
"Dzisiaj 26-latek odpowie za swoje zachowanie. Za czyn, którego się dopuścił, grozi mu do 10 lat więzienia" - informują policjanci. Zadzwoniliśmy do biura prasowego stołecznej policji z pytaniem, czy nie jest to spóźniony dowcip z 1 kwietnia...
". Nie tylko z powodu kradzieży papieru, ale też z uwagi na zniszczenie całego pojemnika, w którym ten papier się znajdował" - broniła się policjantka, która jednak odmówiła przedstawienia się.