"Kinoteka", która w tym roku także reklamowała się hasłem z oryginalnego spotu reklamowego braci Quay: "Nie ma <v> w słowach <wódka> i <festiwal>", osiągnęła już na Wyspach status największej prezentacji dorobku filmowców z Polski. O sukcesie polskiego festiwalu donosiły gazety "Guardian", "Times Out" czy najbardziej prestiżowe brytyjskie magazyny filmowe.
>>>Filmy Wajdy pokażą na gejowskim festiwalu
". Pokazujemy to, co się dzieje w polskim kinie, ale nie uciekamy też od podsumowań i retrospektywy" - mówi dyrektor festiwalu, Marlena Łukasiak z londyńskiego Instytutu Kultury Polskiej, twórcy "Kinoteki".
- to oni coraz częściej wykupują bilety na polskie seanse. A było co oglądać - dramat Małgorzaty Szumowskiej "33 sceny z życia" czy brytyjska premiera "Czterech nocy z Anną" Jerzego Skolimowskiego, który na Wyspach ma status zasłużonego weterana polskiego kina. Na dyskusję o polskiej "Nowej Fali" . Nie zabrakło oczywiście najnowszych hitów kinowych, m.in. filmu "Idealny chłopak dla mojej dziewczyny".
>>>Prawica nawołuje do bojkotu filmu o "Che"
Jednak najdłuższej oczekiwanym wydarzeniem polskiego festiwalu stał się wczorajszy
Nyman, który , muzyczną kompozycję zainspirowaną polską kinematografią, m.in. filmami Andrzeja Wajdy, Krzysztofa Kieślowskiego, Andrzeja Munka czy Doroty Kędzierzawskiej.
>>>Majdanek "zagrał" w oscarowym hicie
"" - mówił artysta, któremu tak spodobała się współpraca z akordeonistami z Motion Trio, że już zapowiedział wspólną trasę koncertową.
"Ja i mój zespół jesteśmy pod wrażeniem siły muzyki, jaką grają. Ich dźwięki to ten element, którego brakowało w naszej pracy. " - podkreśla Brytyjczyk.