W jednym z bartoszyckich lokali odbywały się w różnych salach dwie imprezy - wesele i koncert hip-hopowy. To pierwsze zaczęło się nieco wcześniej. Kiedy kilka minut po 22.00 zespół rozpoczął koncert, weselnik ucztujący w sąsiedniej sali przyszedł posłuchać muzyki. Ta jednak zupełnie mu się nie spodobała.

Reklama

>>>Dr Hackenbush znów klnie na scenie

Mężczyzna wszedł na scenę i postanowił zaśpiewać sam. Jednak muzyk nie zamierzał oddawać mikrofonu. Wtedy 30-letni Marcin R. zamachnął się na niego. Na pomoc wokaliście ruszyli ochroniarze. Ściągnęli ze sceny 30-latka wykrzykującego wulgaryzmy i wierzgającego nogami. Wtedy weselnik dostał szału - uderzył w twarz jednego z nich. Szarpał się, kopał, pluł, wyzywał i groził, że ich wszystkich pozabija.

Wezwani na pomoc policjanci zatrzymali szalejącego Marcina R. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu.