"Potraktowano nas nie fair. Obiecywano, że wygra najlepszy zawodnik, więc powinien to być Kraków" - z płaczem mówiła kierownik Biura ds. Euro 2012 w Krakowie, Barbara Janik. "Jestem zadziwiona, zasmucona. Uważam, że decyzja nie jest sprawiedliwa" - dodaje.
A "Dla mnie to szczęśliwa data, urodziłam się trzynastego września" - mówiła o swoich przeczuciach w sprawie dzisiejszej decyzji UEFA Barbara Janik.
Jednak kiedy Michael Platini ogłosił, że meczy w krakowie nie będzie Janik łamiącym sie głosem zaszokowana opowiadała: "Zupełnie nie rozumiem tej decyzji. a we wszystkich swoich raportach podkreślała, że to my jesteśmy najlepiej przygotowani" - żaliła się nam urzędniczka.
"To my mamy najlepszą bazę hotelowa, najlepszy dojazd z lotniska do miasta, świetnie postępujące prace na stadionie Wisły. I co? Okazało się to zupełnie nieważne. - dodawała załamana urzędniczka.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane