Zdaniem prokuratury w nocy z 27 na 28 lipca zeszłego roku . Policjanci zostali wezwani do pensjonatu, którego współwłaścicielem jest Jarosław Chwastek, ze względu na zakłócanie ciszy nocnej.
Najpoważniejsze zarzuty usłyszał Piotr Świerczewski. Śledczy twierdzą, że .
Udział w zajściu został oceniony łagodniej - prokuratura zarzuca mu jedynie znieważenie czterech mundurowych. Takie same zarzuty usłyszał . . Najwyższy wymiar kary może usłyszeć Świerczewski. To bwoiem on miał poważnie uszkodzić u jednego z policjantów "palec prawej ręki".
Ich wersja jest oczywiście zupełnie odmienna. Twierdzą, że to oni . Złożyli nawet skargę na policjantów. Ale w kwietniu poznańska prokuratura, nie dopatrzyła się przekroczenia przez nich uprawnień.
Tuż po zatrzymaniu piłkarzy w lipcu zeszłego roku - zakaz opuszczania kraju i poreczenia majatkowe. Piotr Świerczewski wpłacił 200 tysięcy złotych, Radosław Majdan 50 tysiecy złotych, zaś Jarosław Chwastek 20 tysięcy złotych.