Kilogramy wędzonego boczku, podudzi kurzych i parówek, a także 50 mięsnych konserw i przyprawy skradli dwaj 19-latkowie z Suwałk. Teraz grozi im do 12 lat więzienia.
Policja po sygnale alarmowym zareagowała błyskawicznie. Jednego w pościgu po mieście złapała jeszcze zanim zdążył dotrzeć do domu. Drugi szykował sobie kolację, gdy usłyszał stukanie do drzwi swojej meliny.
Mężczyźni już usłyszeli zarzuty. Ilość mięsa jaką skradli, umiliłaby im skromne posiłki jakie będą otrzymywać w więzieniu. Niestety łup został zwrócony właścicielowi.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane