Kontrowersyjny żart "Rzeczpospolita" zamieściła ponad tydzień temu. Na rysunku Andrzeja Krauzego widać było . Na pierwszym planie za to , który mówi do niej: Spokojnie, my jesteśmy następni.
W środowiskach homoseksualnych zawrzało. Po raz kolejny . Geje uznali, że "Rzeczpospolita", która, według nich, nie kryje się ze swoją niechęcią do mniejszości seksualnych, tym razem przesadziła.
Ale w rysunku nic złego nie widzi publicysta gazety . Wbrew przeciwnie, uważa, że "rewolucja homoseksualna" może niedługo przyoblec ten żart w ciało. Dlaczego wobec niego nie ma większej różnicy między zoofiilą a homoseksualizmem? Bo oba opierają się na .
"Taka jest logika postępu rewolucji homoseksualnej. Jeśli godzimy się na uznanie, że prokreacja, wychowanie i wierność nie mają znaczenia w stosunkach dwóch partnerów, a jedynym celem jest zadowolenie uczestników tej relacji, to " - pisze Terlikowski.
>>>Jak wprowadzić homoseksualne małżeństwa?
Według niego zrównanie małżeństwa z konkubinatem i relacjami homoseksualnymi to tylko pierwszy krok. Bo w dalszej perspektywie prawnie zrównane z nim będzie, także przez "rosnący w siłę ruch przeciwko szowinizmowi gatunkowemu" .
Jako że zwierzęta nie mogą zadbać o swoje prawa, będą ich bronić inni. Według Terlikowskiego będzie to albo jakiś , który oznajmi, że żarty ze związków zoofilskich <obrażają nas wszystkich>".