27-letni listonosz z Radomska wpadł w ręce policji dziś rano. . Jest podejrzany o to, że zamordował siekierą swoją nauczycielkę.
Tragedia rozegrała się w poniedziałkowe południe w domu przy ul. Bema w Radomsku. przyszedł do domu swojej nauczycielki. nie udało się wyprosić mężczyzny. Rozpętała się awantura. Krzyczącą przez okno staruszkę usłyszała sąsiadka. Kiedy zapukała do drzwi, . Za nim na podłodze leżało zakrwawione ciało. Rafał J. uciekł.
>>>Szukają niedoszłego Bonda za mord siekierą
Ranna matka nauczycielki zeznała, że nie ma wątpliwości, kim był zabójca. Wcześniej groził on bowiem jej córce śmiercią. , zawiadomiła o tym prokuraturę. Ta wszczęła postępowanie. Umorzyła je jednak po badaniach psychiatrycznych. Okazało się, że . Na początku czerwca Sąd Rejonowy w Radomsku zdecydował o jego przymusowym leczeniu.
Ale Rafał J. złożył zażalenie na tą decyzję i nie zgłosił się do zakładu psychiatrycznego. Zamiast tego zapukał do swojej nauczycielki.
. Próbował uciec autobusem do Danii. Niestety dla niego kierowca słuchał radia i skojarzył, że jeden z jego pasażerów odpowiada rysopisowi. Kiedy zatrzymał się w Poznaniu, na autobus czekali już zaalarmowani przez niego policjanci.
W kwietniu, , w których oskarża "polski wymiar sprawiedliwości i kadrę pedagogiczną Zespołu Szkół Elektryczno-Elektronicznych w Radomsku o działalność przestępczą". Mężczyzna twierdził, że nauczycielka znęca się nad nim psychicznie.