przyszła pijana do warszawskiego sądu w poniedziałek. Z informacji DZIENNIKA wynika, że nie została wpuszczona, bo czuć od niej było alkohol. Wtedy miała rzucić się na policjanta, uderzyć go w twarz, zwyzywać i zadrapać długopisem. Po obezwładnieniu zbadano ją alkomatem. Dwie kolejne próby wykazały: .
W wywiadzie dla Wirtualnej Polski aktorka przyznała się, że przed wejściem do sądu . Cugier-Kotka była zdenerwowana procesem przeciwko małżeństwu, które 10 lat temu wyłudziło od niej mieszkanie oraz tym, że .
Aktorka nie widzi nic złego w pojawieniu się w sądzie po alkoholu, ale jednocześnie przyznaje się wprost, że jest w . Tym argumentem chciała też pokazać bezwzględność policji. "Niestety takie jest w Polsce prawo, że , dodam, że jestem w 2 miesiącu ciąży - jemu wolno, a obywatel nawet nie może się bronić" - mówi Wirtualnej Polsce.
Jak wyglądało zajście, być może wyjaśni . Aktorka za to jest pewna, że w Polsce długo już nie zostanie. "Wkrótce złożę oświadczenie, w którym wyjaśnię, jak to wszystko naprawdę wyglądało oraz jaka była historia mojego udziału w kampanii PiS. A potem " - zapowiada.