Tragiczny wypadek w kopalni "Krupiński" w Suszcu na Śląsku. Górnik wpadł do stacji napinającej przenośnik taśmowy. Nie miał szans na wydostanie się z urządzenia o własnych siłach. Pomoc nie nadeszła w porę.
Z informacji, które na razie przekazuje Wyższy Urząd Górniczy wynika, że mężczyzna był żonaty, miał dwójkę dzieci. w kopalni "Krupiński". Specjalna komisja ustali, dlaczego górnik wpadł do stacji napinającej przenośnik taśmowy.
w polskich kopalniach, dziesiąty w górnictwie węgla kamiennego. Poprzednio ofiarą śmiertelną był górnik, którego pod osłonę bębna przenośnika taśmowego w kopalni wapienia "Sławno".
Wypadki śmiertelne, to niestety w polskim górnictwie ciągle norma. W 2008 roku tylko w kopalniach węgla kamiennego a. Wszystkich wypadków było 2551.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane