Zamaskowany mężczyzna obrabował filię banku Millennium przy ul. Czerniakowskiej. Napastnik wpadł do banku o godz. 16. Miał na głowie czapkę bejsbolówkę i chustę na twarzy, ale według niektórych świadków - skrywał po prostu twarz pod kapturem. Kasjerki sterroryzował przedmiotem przypominającym broń i zażądał pieniędzy.
Napad niestety się powiódł. . Mężczyzna porwał pieniądze za pazuchę i wybiegł na ulicę. Już po kwadransie szukała go niemal cała warszawska policja. Na Mokotowie zaroiło się od radiowozów, wezwano psy tropiące, a nawet
To kolejny w tym roku napad na bank - było ich już ok. dwunastu. Tylko w dwóch przypadkach sprawców złapano. Podczas próby obrabowania małego banku w Falenicy na początku lipca, bandyci nie tylko niczego nie ukradli, ale w dodatku szybko zostali schwytani.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|