Policjanci z Wielunia byli mocno zdziwieni, kiedy do ich komendy wszedł zadbany owczarek niemiecki. Mundurowi szybko skojarzyli, że dzień wcześniej ktoś szukał w okolicy psa. Zadzwonili i po chwili Ramzesa odebrała właścicielka. Skąd pies wiedział, żeby iść na policję? Jego ojciec kiedyś tam służył.
przyszedł do komendy w poniedziałek. Usiadł w poczekalni i witał wchodzących policjantów podnosząc pysk. Ci skojarzyli, że pies nie może być bezdomny, bo był bardzo zadbany.
Przypomnieli też sobie, że w niedzielę kikla osób szukało w okolicy . Jego właścicielka zgłosiła nawet jego zaginięcie patrolowi i zostawiła swój numer telefonu. Policjanci zadzwonili więc do niej i poinformowali, że .
Właścicielka czworonoga nie kryła radości z odnalezienia psa. Gorąco podziękowała policjantom za pomoc. Skąd Ramzes wiedział, gdzie się zgłosić, nie mogąc znaleźć drogi do domu? Okazało się, że .
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|