”. Musimy korzystać ze starej linii telefonicznej, która jest blokowana, gdy uruchamiamy internet” - opowiada pan Maciek, właściciel schroniska w Beskidzie Niskim. Sieć jest potrzebna jego rodzinie: dzieciom do nauki, a żonie – architektowi – do pracy. Chętnie też korzystaliby z niej turyści odwiedzający schronisko.
Podobny problem jest we wszystkich rejonach Polski. ”” - ocenia Władysław Majewski z polskiego oddziału stowarzyszenia Internet Society, które propaguje dostęp do sieci w 150 krajach na całym świecie.
Rzeczywiście, w zestawieniu Komisji Europejskiej są państwa, które zapewniają obywatelom 100-procentowe pokrycie kraju siecią internetową. W sumie . ”To dlatego, że dużo Polaków mieszka na wsi, a z internetem problemy zaczynają się już na obrzeżach dużych aglomeracji” - mówi Majewski. ”y” - dodaje.
Ale i w miastach też są powody do narzekań. Te żale słychać w choćby w kolejkach ustawiających się codziennie do punktów obsługi klienta operatorów internetowych. ”Kupiłem internet w pakiecie z telefonem. Usługa miała być śmiesznie tania, ale okazało się, że wcale tak nie jest. Co zaoszczędziłem na internecie, musiałem oddać z nawiązką w opłatach za telefon. Połapałem się w tym dopiero, gdy zobaczyłam rachunki” - opisuje Zbyszek, student, którego spotkaliśmy przed siedzibą operatora kablówki na warszawskim Żoliborzu. ”Sam internet miał być szybszy, ale prędkości są dużo niższe niż obiecywane przez firmę” - dodaje.
Eksperci przyznają, że . Tymczasem Komisja Europejska podkreśla w swoim raporcie, że w dzisiejszych czasach szeroki zasięg internetu jest warunkiem rozwoju gospodarczego i społecznego.
Na szczęście zdają sobie z tego sprawę samorządowcy. Problem wysokich cen próbują rozwiązać głównie miasta, kładąc własne światłowody podczas budowy i remontów ulic. Niestety, mieszkańcy wsi o takich rozwiązaniach mogą tylko pomarzyć. ”. Bo chociaż w naszym kraju jest on coraz większy, to inni działają szybciej i świat nam ucieka” - mówi Majewski.