Dziennik Gazeta Prawana logo

Kupcy z KDT szykują kolejną zadymę?

21 września 2009, 14:34
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kupcy ze spółki KDT podzieleni i sfrustrowani, przegrupowali siły. Mieli protestować przed warszawskim ratuszem przeciwko własnemu zarządowi. Ostatecznie dotarła tam demonstracja handlarzy, którzy popierają zarząd. Przeciwnicy spotkają się o godz. 16 pod Pałacem Kultury. Szykują kaski, szpadle i transparenty.

Kupcy nie zamierzają odbijać blaszanej hali, a której zostali wyprowadzeni siłą 21 lipca tego roku. Chcą tam jedynie zaakcentować, że nadal nie mają pracy ani miejsca do otwarcia nowych stoisk. To nie jest do końca prawdą, gdyż wielu z nich ma już stoiska w innych centrach handlowych i na targowiskach, m.in. w podwarszawskim Maximusie czy w domu handlowym Land na Służewiu.

Jako pierwsi zaczęli demonstrować zwolennicy dotychczasowego zarzadu spółki Kupieckie Domy towarowe. Ci z handlujących którzy popierają zarząd spółki, chcą kupić lub wydzierżawić od miasta działkę przy ul. Okopowej i tam postawić nowy dom towarowy.

Dziś w ratuszu złożyli petycję o obniżenie stawki czynszu za ten teren. Urzędnicy dopiero podejmą decyzję, czy wyjść naprzeciw żądaniom kupców.

Grupa popierająca zarząd KDT ma jednak równie licznych, jeśli nie liczniejszych oponentów. Ci z kolei, . Mają silne argumenty: zarząd spółki KDT podjął się pośrednictwa pomiędzy kupcami i zarządcą budynku Millennium Plaza, gdzie są wolne miejsca na działalność handlową. Zdaniem kupców, zarząd KDT zawyżył im ceny lokali próbując zarobić na różnicy cen.

- mówią kupcy. W dodatku nie wszystkie oferty nadsyłane kupcom przez inne targowiska warszawskie trafiały do zainteresowanych - części z nich zarząd w ogóle nie ujawniał.

. Do manifestantów kontestujących zarząd spółki mają dołączyć zwolennicy prezesa. Pomiędzy zwaśnionymi grupami .

Bitwa kupców z policją i brutalne opróżnienie hali targowej, w której się zabarykadowali. miało miejsce 21 lipca. Kupcy nie chcieli opuścić hali, którą zajmowali od początku roku nielegalnie. Starcia, które przeniosły się na sąsiednie ulice i doprowadziły do zablokowania ul. Marszałkowskiej trwały kilka godzin.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj