Bitwę stoczono w pobliżu bazy Four Corners. Po lotniczym uderzeniu w stanowisko talibów, ci rozpierzchli się w popłochu. Poszkodowani żołnierze zostali przewiezieni śmigłowcem do szpitala. Na szczęście ich życiu i zdrowiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Rany musiały być jedynie powierzchowne, bo do wymiany ognia doszło wczoraj, a dziś żołnierze wrócili już do bazy w Ghazni.

Niestety, napastników nie schwytano. Zabezpieczono natomiast porzuconą przez nich broń.