Alkohol znajdzie się też na pokładzie boeinga LOT-u, którym papież przyleci do Polski. Dlaczego urzędnikowi wolno więcej niż zwykłemu obywatelowi? "U nas nie kosztuje się wina, tylko pije na umór. Jakie świadectwo dalibyśmy, gdyby w światowych mediach pokazano pijacką burdę? - pyta rektor warszawskiej kurii ks. Grzegorz Kalwarczyk.

Rząd wprowadził całkowity zakaz sprzedaży alkoholu w miastach, które odwiedzi papież. W czwartek i w piątek prohibicja obowiązuje w stolicy, w piątek w Częstochowie, a w sobotę i niedzielę w Krakowie. Premier surowo obszedł się z mieszkańcami Mazowsza, Śląska i Małopolski - w tych województwach nie kupimy silniejszych trunków.

Czym kierował się rząd, wprowadzając prohibicję? - pyta "Metro".

"Premier nie uzasadnił swojej decyzji. Prawdopodobnie chodzi o godne przeżycie wizyty papieskiej, uniknięcie burd. Wiadomo, co wiąże się z alkoholem" - tłumaczy Beata Żmijewska z Centrum Informacyjnego Rządu.