Dziennik Gazeta Prawana logo

Niemiecka policja szuka pedofila

12 października 2007, 11:32
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
To jak szukanie igły w stogu siana! Drezdeńska policja chce znaleźć groźnego zboczeńca, który molestował dwójkę małych dziewczynek, na podstawie jego DNA. Żeby go zamknąć za kratami, trzeba jednak wcześniej zbadać próbki śliny od 80 tys. mężczyzn. Następnie, policyjne laboratoria porównają każdą próbkę z tą, znalezioną na ciałach molestowanych dzieci. Jest szansa, że wśród nich będzie ta właściwa, z kodem genetycznym groźnego zboczeńca.
Determinacja niemieckich policjantów jest godna podziwu. Czeka ich wiele pracy. Najpierw będą musieli skłonić 80 tys. mężczyzn, by dobrowolnie oddali trochę swojego materiału genetycznego, np. śliny.

Policjanci zapewniają w ramach zachęty do oddawania próbek, że wszystkie, w których nie znajdą DNA identycznego z kodem genetycznym pedofila, będą niszczone. Nie trafią do policyjnej bazy danych, tak jak to się dzieje z odciskami palców.

Ta nowoczesna metoda śledcza, niestety, nie jest tania. Zbadanie tylko jednej próbki kosztuje 28 euro. Ale to jedyna szansa na to, by dopaść pedofila, zanim skrzywdzi kolejne dziecko.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj