W południe ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski ma ogłosić listę księży, którzy byli konfidentami SB. Może jednak do tego nie dojść. Kościół nie chce, żeby prawda wyszła na jaw. Dostojnicy wpadli w prawdziwą panikę - jak się dowiedzieliśmy o godzinie 9 rano, kanclerz kurii biskupiej wezwał pilnie do siebie ks. Zaleskiego.
Czy po tym spotkaniu ks. Zaleski zamilknie? "To możliwe" - mówi nam arcybiskup Tadeusz Pieronek - "przełożeni księdza mają taką władzę i mogą zakazać mu
ogłaszania mu publicznie informacji, które dotyczą Kościoła". Bardzo prawdopodobne więc, że księdza wezwano właśnie po to, żeby powstrzymać go przed ujawnieniem listy
księży-agentów.
Kuria w sprawie spotkania milczy, ale nieoficjalnie dowiedzieliśmy się od wicekanclerza kurii, że duchownego wezwał do krakowskiej kurii, dziś o godzinie 9 rano, kanclerz ks. Piotr Meier - rozmawiali, czy ta rozmowa zamknie usta księdza? Dowiemy się w samo południe.
To, że kuria jest przeciwna działaniom księdza, oczyszeniu kościoła i poznania prawdy, wiemy nie od dziś - powołano wprawdzie komisję Troska i Wiara, ale działa bardzo powoli i efekty jej działań na nie są opinii publicznej znane
Oficjalne stanowisko kościoła w sprawie listy księdza Zaleskiego też już poznaliśmy: jeśli lustracja w Kościele, to nie teraz, bo moment, po pielgrzymce papieża, jest zły. Poza tym, prześwietlenie księży musi być zrobione na spokojnie, bez medialnego szumu i pochopnego oceniania.
Kuria w sprawie spotkania milczy, ale nieoficjalnie dowiedzieliśmy się od wicekanclerza kurii, że duchownego wezwał do krakowskiej kurii, dziś o godzinie 9 rano, kanclerz ks. Piotr Meier - rozmawiali, czy ta rozmowa zamknie usta księdza? Dowiemy się w samo południe.
To, że kuria jest przeciwna działaniom księdza, oczyszeniu kościoła i poznania prawdy, wiemy nie od dziś - powołano wprawdzie komisję Troska i Wiara, ale działa bardzo powoli i efekty jej działań na nie są opinii publicznej znane
Oficjalne stanowisko kościoła w sprawie listy księdza Zaleskiego też już poznaliśmy: jeśli lustracja w Kościele, to nie teraz, bo moment, po pielgrzymce papieża, jest zły. Poza tym, prześwietlenie księży musi być zrobione na spokojnie, bez medialnego szumu i pochopnego oceniania.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl