Po katastrofie czarnobylskiej wmawiał Francuzom, że promieniowanie do nich nie dotarło. Dlatego spokojnie pili skażone mleko, a dzieciom nie podali jodu. Dziś 500 osób, które zachorowało na raka doprowadziło prof. Pierre'a Pellerin przed sąd . Jest pierwszym oskarżonym urzędnikiem w tej sprawie.
Jak pokazuje ekspertyza francuskich naukowców sprzed roku, gdy wybuchła elektrownia w Czarnobylu władzy chodziło o "zamaskowanie skażenia". Wkrótce przed sądem
stanie pierwszy francuski urzędnik.
Dziś o celowe nieinformowanie ludzi o śmiertelnym zagrożeniu, został oskarżony były szef agencji bezpieczeństwa. W 1986 roku prof. Pierre Pellerin w raporcie dla francuskiego rządu uspokajał, że radioaktywna chmura nie dotarła do kraju, choć to nieprawda! Sąsiednie kraje wycofały z handlu skażone produkty, a Francuzi spokojnie pili napromieniowane mleko. Nie podali też dzieciom jodu, który piła cała Europa. Po latach kilkaset osób, które wskutek oszustwa uczonego zachorowały na raka, domaga się sprawiedliwości! Profesorowi grozi 4 lata więzienia.
Dziś o celowe nieinformowanie ludzi o śmiertelnym zagrożeniu, został oskarżony były szef agencji bezpieczeństwa. W 1986 roku prof. Pierre Pellerin w raporcie dla francuskiego rządu uspokajał, że radioaktywna chmura nie dotarła do kraju, choć to nieprawda! Sąsiednie kraje wycofały z handlu skażone produkty, a Francuzi spokojnie pili napromieniowane mleko. Nie podali też dzieciom jodu, który piła cała Europa. Po latach kilkaset osób, które wskutek oszustwa uczonego zachorowały na raka, domaga się sprawiedliwości! Profesorowi grozi 4 lata więzienia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|