Skandal, szok, niedowierzanie - to pierwsze reakcje po ogłoszeniu wyroku na bestię z Frankfurtu! Matka-potwór urodziła po pijanemu dzięwięcioro dzieci, a potem bezwzględnie każde mordowała. W dodatku za utopienie w toalecie jednego z dzieci w ogóle nie odpowiadała przed sądem, bo ten uznał, że sprawa... uległa przedawnieniu!

Sędziowie we Frankfurcie uznali, że za każde bestialskie morderstwo kobieta odsiedzi kilkanaście miesięcy!!! W sumie tylko 15 lat, choć prokurator domagał się dożywocia, i to tylko dlatego, że Niemcy nie stosują kary śmierci.

Podczas procesu i przy odczytywaniu wyroku morderczyni nie okazała żadnej skruchy. Powiedziała tylko spokojnie, że jak czuła pierwsze porodowe skurcze, piła alkohol i nic nie pamięta. No, może najwyżej dwa pierwsze porody...

Policję naprowadził na trop zbrodni świadek, który podczas porządkowania posesji w miejscowości Brieskow-Finkenheerd w Brandenburgii natrafił na pojedyncze ludzkie kości. Policjanci odkryli wtedy na posesji pochowane zwłoki noworodków, włożone do donic i skrzynek na kwiaty.

Sabine H., pracująca jako pomoc dentystyczna, od dawna bezrobotna, jest dziś chora na raka.