Dziennik Gazeta Prawana logo

Matka przeżyła dwa razy śmierć dziecka

12 października 2007, 11:32
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Wstrząsająca historia kobiety ze Szczecina. 32-latka dwa razy musiała przyjąć wiadomość o śmierci swojego malutkiego dziecka!
Kobieta była w szóstym miesiącu ciąży, gdy chwyciły ją skurcze porodowe. Po pogotowie zadzwoniła jej córka. "Mama urodziła" - usłyszeli lekarze, gdy stanęli w drzwiach mieszkania. Lekarka stwierdziła, że noworodek jest martwy. Nie było tętna. Ratownicy zapakowali go w folię. W szpitalu płód znów został zbadany i tam stwierdzono, że... żyje!

Reanimacja skończyła się sukcesem. Noworodek trafił na OIOM, tam jednak po sześciu dniach zmarł. U małej Paulinki doszło do wylewu krwi do mózgu.

Kto jest winny tej śmierci? Nie wiadomo. Sprawą zajęła się prokuratura.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj