Wreszcie! Większość z 220 ewakuowanych z Bliskiego Wschodu Polaków jest w kraju. Pierwszym samolotem po północy przyleciało 96 osób, które musiały być przetransportowane w pierwszej kolejności - wśród nich dzieci, kobieta w zaawansowanej ciąży oraz chory na serce. Wśród pasażerów było także kilku Niemców, Słoweńców i Litwinów. Według relacji uciekinierów, opóźnienie wylotu z Syrii wynikało z formalności w tym kraju.
Dla uchodźców przygotowano na warszawskim Okęciu miasteczko namiotowe. Pomyślano o wszystkim, co mogło być potrzebne ludziom po długiej, ciężkiej podróży. Nawet o pluszowych zabawkach dla dzieci. Były ambulatorium i kuchnia. Ze względów bezpieczeństwa na płycie lotniska ustawiono także bramki z wykrywaczami metali. Po przyspieszonej odprawie celnej i paszportowej Polacy z rodzinami odjechali do domów. Dla tych, po których nikt nie wyszedł, przygotowano miejsca w pięciu ośrodkach w Warszawie i okolicach.
Większość Polaków wróciła do kraju dwoma samolotami tupolew, które wylądowały na Okęciu po północy. Reszta była w trzech wolniejszych samolotach transportowych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|