Zamiast zarabiać na sprzedaży starych czołgów i karabinów, Agencja Mienia Wojskowego przejada z naszych podatków każdego roku 119 mln zł. Teraz jej szef chce wydać 500 tys. zł na zakup luksusowych limuzyn z bajerami - donosi "Fakt". Najciekawsze, że rząd już dawno zapowiadał, że rozwiąże tę nikomu niepotrzebną instytucję.
Prezes agencji Maciej Maria Olex-Szczytowski ma gest! Chce swoim urzędnikom kupić aż pięć luksusowych pojazdów. Każdy oczywiście z bajerami, klimą, metalowym lakierem i ABS. Po co takie samochody - zapytał "Fakt" rzeczniczkę AMW Grażynę Kluczyńską. "Do zabezpieczenia realizacji zadań Agencji Mienia Wojskowego" - odpowiedziała bełkotliwie.
"Zamiast marnotrawić pieniądze trzeba zlikwidować AMW. Skoro nie udało się z nią skończyć Kazimierzowi Marcinkiewiczowi, to może premier Jarosław Kaczyński zrobi z tym porządek w ramach programu tanie państwo" - mówi poseł Zbigniew Chlebowski z Platformy Obywatelskiej.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|