Załoga Petrobalticu sprawdzała dno morza, czy nie ma tam cennych złóż. Okazało się, że trafiła na coś lepszego, niż ropa czy gaz. To najbardziej poszukiwany okręt II wojny światowej, niemiecki lotniskowiec "Graf Zeppelin". Dziś z portu w Gdyni wyruszy okręt ORP "Arctowski", którego załoga ma dokładnie sprawdzić wrak i zbadać jego szczątki.
"Graf Zeppelin" to jedyny lotniskowiec, który próbowali skonstruować Niemcy. Jego budowa zaczęła się w 1935 roku. Tyle że nigdy nie został ukończony. Budowę okrętu przerwano w 1943 r. Dwa lata później niedokończonego "Grafa Zeppelina" przejęli w Szczecinie Rosjanie, którzy zabrali go do portu w Leningradzie. Potem "Zeppelin" posłużył jako cel dla sowieckich torped. Radziecka flota chciała poćwiczyć zatapianie lotniskowców, w razie gdyby doszło do konfliktu z USA, a główną siłą uderzeniową US Navy były lotniskowce.
Torpedy zatopiły "Zeppelina" w 1947 roku, jednak jego wrak udało się odnaleźć dopiero teraz.