Dziennik Gazeta Prawana logo

Arcybiskup nie ukarze księdza-donosiciela

12 października 2007, 11:30
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Wycofanie z życia publicznego i "zrobienie czegoś pożytecznego". To zalecenia dla księdza Michała Czajkowskiego, który współpracował z SB. Arcybiskup Marian Gołębiewski, przełożony kapłana, zapowiada, że nie nałoży na niego żadnych sankcji.

Metropolita wrocławski uznał, że przeprosiny księdza Czajkowskiego to wystarczające zadośćuczynienie za lata donoszenia SB na księży i opozycjonistów z czasów PRL-u. "Czajkowski jest już na emeryturze, ma 72 lata, trudno, żebym go dobijał do końca. Nie będę obciążał go dodatkowymi sankcjami" - mówi arcybiskup.

Jedyne, co Czajkowski musi zrobić, to siedzieć cicho, nie pokazywać się w mediach i - jak mówi abp Gołębiewski - "zrobić coś pożytecznego". Co przez to rozumie arcybiskup, tego nie wie nikt. Ksiądz sam ma podsunąć mu pomysł.

W maju gazety ujawniły, że Czajkowski przez 24 lata był esbeckim kapusiem. Pomagał komunistycznym tajnym służbom rozpracowywać demokratyczną opozycję.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj