Metropolita wrocławski uznał, że przeprosiny księdza Czajkowskiego to wystarczające zadośćuczynienie za lata donoszenia SB na księży i opozycjonistów z czasów PRL-u. "Czajkowski jest już na emeryturze, ma 72 lata, trudno, żebym go dobijał do końca. Nie będę obciążał go dodatkowymi sankcjami" - mówi arcybiskup.
Jedyne, co Czajkowski musi zrobić, to siedzieć cicho, nie pokazywać się w mediach i - jak mówi abp Gołębiewski - "zrobić coś pożytecznego". Co przez to rozumie arcybiskup, tego nie wie nikt. Ksiądz sam ma podsunąć mu pomysł.
W maju gazety ujawniły, że Czajkowski przez 24 lata był esbeckim kapusiem. Pomagał komunistycznym tajnym służbom rozpracowywać demokratyczną opozycję.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
