Pijany 30-latek z Polski włamał się do restauracji w Szwecji, ukradł sporo alkoholu, a na koniec - by zatrzeć ślady - podpalił lokal. I to chyba jakaś czarna seria, bo szwedzki sąd wydał właśnie wyrok na innego 30-letniego Polaka, który próbował przemycić 10 kg amfetaminy. Spędzi w więzieniu 10 lat.
Policja zatrzymała polskiego przemytnika w czerwcu, gdy ten przypłynął do portu Ystad. Amfetaminę miał w samochodzie. Na początku nie przyznawał się do winy. Później zeznał, że zgodził się przewieźć narkotyk z Polski przez Szwecję do Norwegii na prośbę innej osoby. Szwedzkie władze wyrzucą Polaka ze swojego kraju, gdy ten wyjdzie z więzienia. Mężczyzna już nigdy nie będzie mógł wjechać na szwedzkie terytorium.
30-latek, który w maju okradł, a potem podpalił restaurację w pobliżu Sztokholmu, właśnie został skazany na siedem lat. Przy okazji wyszło na jaw, że ten sam mężczyzna okradł kilka domów w Szwecji. Rabował zazwyczaj alkohol i pieniądze.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|