Dziennik Gazeta Prawana logo

Zarzuty dla furiata, który zaatakował Roberta Korzeniowskiego

12 października 2007, 13:27
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Na pięć lat może trafić do więzienia Belg, który z nożem przywiązanym do kija rzucił się na Roberta Korzeniowskiego. Mistrz olimpijski w chodzie uszedł z życiem, bo zdążył schować się w samochodzie. Policja oskarża napastnika o grożenie Korzeniowskiemu śmiercią i uszkodzenie mu samochodu.

Korzeniowski wraz z trzema podopiecznymi przyjechał do Tomaszowa Mazowieckiego na trening. Auto zaparkował przed jednym z domów i już miał odejść, gdy z budynku wybiegł mężczyzna. Kazał mistrzowi przestawić samochód. Wywiązała się awantura. Po pyskówce Korzeniowski przeparkował samochód i wydawało mu się, że to koniec kłótni.

Ale mylił się. Gdy po treningu wracał do samochodu, awanturnik pojawił się znowu. Tym razem był uzbrojony. Miał nóż przywiązany do długiego kija. Krzyczał i groził mistrzowi olimpijskiemu. Gdy ten schował się w aucie, furiat zaatakował samochód.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj