Czym skorupka za młodu... Dziecięca szajka z krakowskiej Nowej Huty wręcz przesiąkła przestępczym procederem. Chłopcy w wieku od czterech (!) do 13 lat napadali na swoich równieśników i okradali ich z pieniędzy i wartościowych przedmiotów. Grozili nożem! Dziś policja wyłapała małych bandytów.
Napad inicjował najmłodszy członek szajki - czteroletni chłopiec. Zaczepiał ofiarę, a potem do akcji wkraczali uzbrojeni w nóż i pałkę jego starsi
koledzy. Ofiarami byli ich równieśnicy. Dla małych gangsterów liczył się każdy grosz. Dosłownie.
Na komendzie członkowie szajki przyznali się do włamań do samochodów i kilkunastu rozbojów. O podpaleniach i wybijaniu szyb w szkołach nie wspominając...
Na komendzie członkowie szajki przyznali się do włamań do samochodów i kilkunastu rozbojów. O podpaleniach i wybijaniu szyb w szkołach nie wspominając...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|