W tym roku Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, z powodu negatywnej oceny Państwowej Komisji Akredytacyjnej, zamknęło już kilkadziesiąt wydziałów, a nawet jedną szkołę wyższą - Wyższą Praską Szkołę Biznesu w Warszawie. Nawet tak renomowane uczelnie, jak Uniwersytet Warszawski i Jagielloński, prowadzą zajęcia, które budzą poważne zastrzeżenia - pisze DZIENNIK.
Najczęściej komisja wytyka uczelniom brak odpowiedniej kadry oraz niedostatecznie wyposażone laboratoria i biblioteki. To powoduje z kolei złą jakość kształcenia. Zdarza się też, że szkoły otwierane są bez zezwolenia ministerstwa. Tak było w Poznaniu, gdzie Wyższa Szkoła Komunikacji i Zarządzania bezprawnie prowadziła pedagogikę. Przyjęto 250 osób, które wpłaciły czesne i wpisowe, a potem wylądowały na bruku.