Dziennik Gazeta Prawana logo

DNA pomogło w wyjaśnieniu zaginięcia sprzed 20 lat

12 października 2007, 11:30
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Po ponad 20 latach policja z Mińska Mazowieckiego wyjaśniła sprawę zagadkowego zaginięcia młodego mężczyzny. Okazało się, że zginął pod kołami pociągu. Rozwiązanie sprawy umożliwiły badania DNA.

Policjanci, porządkując stare sprawy, przejrzeli akta i odnaleźli informacje o niezidentyfikowanym mężczyźnie pochowanym na jednym z warszawskich cmentarzy. Postanowili porównać próbki DNA jego zwłok z próbkami krwi rodziny zaginionego przed 20 laty Waldemara S.

Konieczna była ekshumacja zwłok. Gdy już policjanci zdobyli próbki, poprosili brata zaginionego chłopaka o krew do badań. Zgodził się. DNA okazały się identyczne.

26-letni Waldemar S. z Wólki Konstancja zaginął w sierpniu w 1985 r. Po pracy spotkał się ze znajomymi. Później już nikt go nie widział. Nie pomogły apele w prasie, pytania wśród znajomych. Zniknął jak kamfora. Badania laboratoryjne potwierdziły, że 26-latek zginął w wypadku kolejowym w Sulejówku. Wracał do domu. Nigdy do niego nie dojechał.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj