21 alpinistów, w tym Polacy, cudem uniknęło śmierci. Z powodu burzy śnieżnej utknęli na całą noc na jednym ze szczytów francuskich Alp. Rano znaleźli ich ratownicy.
Polakom na szczęście nic się nie stało. Kilku innych alpinistów, m.in. z Czech, Francji i Wielkiej Brytanii, trafiło do szpitala z poważnymi odmrożeniami
i wyziębieniem organizmu.
Chcieli wejść na najwyższy szczyt w Europie, Mont Blanc. Jednak po drodze zaskoczyła ich burza śnieżna. Zgubili się. Musieli spędzić noc w wydrążonych w śniegu otworach na wysokości 4200 metrów, na 5-stopniowym mrozie. Szczęśliwie udało im się skontaktować z ratownikami za pomocą telefonów komórkowych. Ci jednak mogli ewakuować wspinaczy śmigłowcami dopiero nad ranem. Wcześniejszą akcję uniemożliwił silny wiatr.
Chcieli wejść na najwyższy szczyt w Europie, Mont Blanc. Jednak po drodze zaskoczyła ich burza śnieżna. Zgubili się. Musieli spędzić noc w wydrążonych w śniegu otworach na wysokości 4200 metrów, na 5-stopniowym mrozie. Szczęśliwie udało im się skontaktować z ratownikami za pomocą telefonów komórkowych. Ci jednak mogli ewakuować wspinaczy śmigłowcami dopiero nad ranem. Wcześniejszą akcję uniemożliwił silny wiatr.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl