Tylko przez rok liczba papierosów, które kupiliśmy, wyniosła prawie 2 mld i w ubiegłym roku osiągnęła zawrotną liczbę prawie 74 mld. "Tytoń i substancje smoliste zawarte w papierosach szkodzą na wszystko. Bo zabierają tlen z organizmu. Wszelkie nowotwory, udary mózgu, czy utrata kończyn na skutek miażdżycy. Papierosy to szybsza śmierć" - tłumaczy dziennikowi.pl lekarz chorób wewnętrznych dr Agnieszka Bartosz. I dodaje, że większość jej pacjentów to nałogowi palacze. Przy ich leczeniu częściej wystepują powikłania, a leki działają słabiej.
Tłumaczy się to Polakom od dawna. Dlaczego więc nie rzucają papierosów jak Amerykanie czy większość Europejczyków? "Polacy bardzo powoli przestawiają się na nowe trendy. Ciagle z trudem sięgają po zdrową żywność czy uprawiają sport. Wolą po staremu puszczać dymek" - wyjaśnia dziennikowi.pl socjolog z Uniwersytetu Warszawskiego Agata Górny. Drugi powód to stres. Pracujemy dużo więcej niż Francuzi, czy Niemcy. Jesteśmy przemęczeni, bywamy sfrustrowani. Ale czy to na pewno powód, by się powoli zabijać?