Gorączka, wymioty i biegunka zaatakowały żołnierzy ćwiczących walkę z nieprzyjacielem na poligonie w Wicku na Pomorzu. 60 wojskowych zatruło się, 27 z nich trzeba było odizolować.
Żołnierze nie mają wątpliwości, że zatrucie to wynik katastrofalnych warunków sanitarnych, w jakich mieszkają. W ich przemoczonych namiotach śmierdzi grzybem, a o czystość nikt nie dba.
Informacje o zbiorowym zatruciu potwierdziła mjr Małgorzata Ossolińska, rzeczniczka Wojsk Lądowych. Nie podała jednak, co spowodowało dolegliwości żołnierzy.
Rzeczniczka zapewniła, że służby sanitarne sprawdziły już jedzenie i warunki, w jakich żyją żołnierze. Kontrolujący nie wyjaśnili powodów choroby wojskowych, za to oficerom odpowiedzialnym za warunki sanitarne na poligonie wystawili laurki.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|