Nie dość, że kompletnie pijany, to jeszcze z czteroletnim dzieckiem na kolanach. W ten sposób 28-letni Artur M. przemierzał ulice Łodzi swoim samochodem. Teraz grozi mu 12 lat więzienia.
Policjanci, którzy zatrzymali mężczyznę, natychmiast kazali mu dmuchnąć w alkomat. Tak od niego śmierdziało alkoholem. W wydychanym powietrzu było 2,7 promila.
Prokuratura już wniosła do sądu o aresztowanie Artura M. za narażenie na utratę życia czteroletniego syna.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|