Chwile grozy przeżyli studenci i pracownicy Wydziału Chemii Uniwersytetu Jagiellońskiego. Butla ze żrącym kwasem zaczęła przeciekać. Trzeba było ewakuować cały budynek. Strażacy szybko uporali się z kwasem. Nikt nie zatruł się oparami.
Była godz. 8.43. Studenci spokojnie siedzieli na zajęciach, gdy nagle zaczął ulatniać się kwas. Ludzie zaczęli dusić się, płakać i uciekać z budynku. Kilka minut później przyjechały pierwsze wozy bojowe straży pożarnej. Ratownicy w specjalnych kombinezonach wbiegli do budynku, by sprawdzić, czy są tam jeszcze jacyś ludzie. Na szczęście wszyscy zdążyli uciec.
Strażacy przelali kwas do specjalnego zbiornika i przewietrzyli cały budynek. Dopiero gdy będą pewni, że życiu studentów nic nie zagraża, wpuszczą ich do budynku.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|