Według prokuratorów Rywin "jeszcze się nie zresocjalizował". Będzie mógł wyjść jedynie wtedy, gdy pozwoli mu na to sąd wyższej instancji. Tylko tak można uchylić sprzeciw prokuratury. A to oznacza, że Rywin jeszcze posiedzi za kratami. Według jego obrońców - nawet 2-3 miesiące.

Producent filmowy spędził za kratkami rok. Sąd skazał go na dwa lata za pomoc w płatnej protekcji. Rywin był pośrednikiem między bliżej nieustaloną "grupą trzymającą władzę" a koncernem medialnym Agora, wydawcą "Gazety Wyborczej". Za łapówkę 17,5 miliona dolarów proponował korzystne dla Agory zapisy w przygotowywanej przez rząd Leszka Millera ustawie medialnej.

Miesiąc temu sąd nie zgodził się skrócić kary Rywinowi, chociaż obrońcy tłumaczyli, że ich klient jest ciężko chory na serce. Rywinowi nie pomogła wtedy nawet pozytywna opinia władz więzienia, które twierdziły, że producent nie sprawia problemów wychowawczych.