Dziennik Gazeta Prawana logo

Lekarz po kielichu przyjmował pacjentów

12 października 2007, 13:57
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Od niego zależało życie i zdrowie pacjentów, a był nietrzeźwy. Pełnił dyżur na oddziale pomocy doraźnej szpitala w Szprotawie. Policję zaalarmowała matka, która przyjechała z dzieckiem potrzebującym nagłej pomocy.

54-letni lekarz mógł raczej zaszkodzić niż pomóc. Gdy dmuchnął w alkomat okazało się, że ma 0,6 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Policjanci natychmiast zadzwonili do jego szefa. Ten przyjechał i przejął dyżur po nietrzeźwym podwładnym. Lekarz trafił do komisariatu w Szprotawie. Tam kolejne badania potwierdziły jego stan.

Policjanci puścili go do domu, ale nie minie go spotkanie z prokuratorem. Najprawdopodobniej ten postawi mu zarzut narażenia zdrowia i życia pacjentów, a za to może grozić nawet pięć lat więzienia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj