Dziennik Gazeta Prawana logo

Żona Mazura robi w Warszawie ciemne interesy

12 października 2007, 14:03
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Żona Edwarda Mazura, podejrzanego o zlecenie morderstwa szefa polskiej policji, kręci w Warszawie podejrzany biznes. Buduje Muzeum Kolejnictwa. Anna Mazur chce przejąć działkę w centrum stolicy za grosze - alarmuje prokuratura. Sprawę prześwietla DZIENNIK.

Żona Mazura i jej spółka Polma niby chce wybudować muzeum, a naprawdę przejmie za bezcen osiem hektarów przy Dworcu Głównym w centrum Warszawy. Spółka przeniesie stare muzeum na warszawską Pragę. Tam stanęły już baraki. Wycięto drzewa, przygotowano tor dla eksponatów. Zarząd Polmy twierdzi, że wydał na to prawie 3 miliony złotych. Ale stare lokomotywy nie zdążyły wyjechać ze stołecznego Centrum na Pragę, bo sprawą zainteresowali się prokurator i komornik. Budowę wstrzymano.

"Przypuszczam, że Polma działała metodą faktów dokonanych: wybudujemy muzeum, to przecież nikt go nie wyburzy" - mówi DZIENNIKOWI mec. Jarosław Kołkowski reprezentujący PKP. Efekt? Bocznicy na Pradze strzegą teraz kłódki i napisy: "Teren PKP. Wstęp wzbroniony pod groźbą kary administracyjnej".

Wszystko dlatego, że Polma najpierw chciała przenieść Muzeum Kolejnictwa, a potem wyburzyć budynki po Dworcu Głównym i wybudować tam centrum handlowo-rozrywkowe z multikinem i domami towarowymi, wieżowcem z obrotową restauracją i placem pod szklaną kopułą. Zyski mogły być niebotyczne, bo w 2001 r. PKP obiecała sprzedać Polmie swoje grunty w centrum Warszawy za 64 mln zł, to jest po cenie kilka razy niższej od rynkowej. Nie zgodził się na to minister infrastruktury Marek Pol (UP), ale jego następca Krzysztof Opawski (SLD) zgodę wydał. Polmie brakowało tylko wyprowadzenia stamtąd Muzeum Kolejnictwa. Znaleziono teren - zapomnianą bocznicę PKP na Pradze.

PKP twierdzi, że to nie nazwisko Mazur odstrasza ich od wspólnych przedsięwzięć z Polmą, lecz niepewna kondycja spółki. Komornik zajął jej wszystkie konta. Jak się nieoficjalnie dowiedział DZIENNIK, było na nich tylko kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj