Dziennik Gazeta Prawana logo

Zima jak zwykle zaskoczyła drogowców

12 października 2007, 14:03
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Sześciu zabitych, dziesiątki kolizji, poblokowane drogi, zaspy i korki. Oto jak wyglądają polskie drogi po pierwszym śnieżnym poranku nadchodzącej zimy.

Cztery osoby zginęły w podkarpackim Pilźnie, gdy ford wpadł w poślizg i uderzył w toyotę. Kolejna tragedia to Potok (Świętokrzyskie). Tam mazda zderzyła się z tirem. Pasażerowie osobowego autka nie mieli żadnych szans. Dwie osoby zmarły na miejscu.

Zima - jak co roku - zaskoczyła drogowców. Słynną zakopianką czy drogami Dolnego Śląska w ogóle nie dało się przejechać. Samochody ślizgały się na oblodzonych drogach. A piaskarek, jak zwykle, nie było widać.

Policjanci w całym kraju jeżdżą do stłuczek, których z godziny na godzinę przybywa. Bo wielu kierowców wciąż zapomina, że to już zimowa aura i jest ślisko. Część nie zmieniła jeszcze opon na zimowe, a na letnich w śniegu praktycznie nie da się wyhamować. A wtedy o tragedię nie trudno.

Jednak nie tylko kierowcy mają problemy. Pociągi spóźniają się, jak zwykle po pierwszych śniegach, o kilkadziesiąt minut. Bo w Polsce nikt z urzędników nie pamięta, że w listopadzie pada śnieg.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj