Dzieciaki stawiały piaskowe babki na prawdziwym skarbie. Zupełnie jak w bajce - garniec pełen złotych monet schowany był głęboko pod ziemią. Warszawscy robotnicy odkryli go w czasie budowy daszku nad przedszkolną piaskownicą.
W irlandzkich legendach garniec złota schowany jest na końcu tęczy, a jego właścicielem jest leprechaun, rodzaj elfa. Mały człowieczek chowa swój skarb zawsze w najbardziej niedostępnych miejscach.
Przedszkolanki obiecały, że skarb przekażą właścicielowi posesji, na której stoi piaskownica. Jednak gdy robotnicy zgłosili się do niego po znaleźne, ten... zaczął im grozić. "Monety należą do ludzi z miasta" - mówił. Radził, żeby się nimi nie interesować. Teraz tłumaczy się policji, która sprawdzi, czy złoto nie jest kradzione.
Leprechauny są znane ze swej złośliwości, ale przecież to tylko bajki...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl